To będzie dziwna historia. Miłości, a jednak z miłością niemająca nic wspólnego. Niby przyjaźni, aczkolwiek przyjaźnią tego nazwać nie można. Nadziei, ale pełna zwątpienia. Spokojna w swej wybuchowości. Tragiczna, ale jednak z happy endem. Prosta, lecz tylko w swej złożoności. Niby normalna, ale jednak dziwna. I sprzeczna w swej niesprzeczności. Tak, to będzie bardzo specyficzna historia, która zaczęła się na wiele lat przed swym początkiem…
A początkiem był pewien senny, wiosenny poranek, kiedy wiele było chmur na niebie, ale oślepiające słońce uniemożliwiało poruszanie się bez ciemnych okularów. Niby nic dziwnego. Była ona i był on. I tak to się działo. Spytacie pewnie jak. Ale przecież to już dłuższa historia. Grunt, że byli oni i byli razem. Ponadto szczęśliwi i zapatrzeni w siebie. Nie trwało to długo, ale wszyscy sądzili, że są razem od lat. Bo tak właśnie miało być. Najprawdopodobniej. Ona kochała jego. On kochał ją.
A jak się zaczęło? Od wielu wyrzeczeń, wyborów, kłótni, godzenia się, spazmów i śmiechów, pomocy i deptania siebie i innych. Zaczęło się, gdy ona była nastolatką i nawet nie wiedziała, że on istnieje. Stało przed nią wiele wyborów, z których tylko jedna konkretna kombinacja mogła ją skierować w jego ramiona. Z drugiej jednak strony przeznaczenie bez względu na jej wybory wepchnęłoby ją tam. Bo tam było jej miejsce. Ale by nie zgubić wątku wróćmy do tego jak to się zaczęło. A więc pewnego dnia ona poznała tamtą. Tamta nie wyróżniała się na pozór niczym. Lubiła czytać książki, słuchała muzyki, trochę zamknięta w sobie, a jednak otwarta. Sama sobie zaprzeczała i nie wyglądało na to, żeby miała się z nią zaprzyjaźnić. A jednak pewien wyjazd i pewne sekretne rozmowy, a także pewne wydarzenie zbliżyły je do siebie. Dlaczego? Pewnie dlatego, że ona podświadomie wybierała ludzi najbardziej pokręconych. A owe wydarzenie w zasadzie każdego z Was upewniłoby o tym, że tamta normalna nie była. Chociaż przecież nikt z Was nie nazwałby jej wariatką. Po prostu była specyficzna. I rozpoczęła się przyjaźń. Burzliwa, pełna wzlotów i upadków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz