niedziela, 18 września 2011
Świt jasny nadszedł
Ciemność otacza świat.
Księżyc widnieje na niebie rysując cienie na asfaltowej drodze prowadzącej na wschód. Na horyzoncie niebo zaczyna szarzeć. W powietrzu czuć chłód poranka. Rosa osadzona na trawie głaszcze bose stopy. Słychać pierwszy świergot ptaka. Niebo robi się czerwone tam, na krańcu drogi. Wieje zimny wiatr, szumiąc liśćmi na drzewach.
Powoli podnosi się nocna mgła, zaległa na polach. Gdzieś w dali szczeka pies. Ptaki rozpoczynają poranny koncert. Wieje wiatr, wschodzi słońce, znikają gwiazdy. Księżyc wita się ze słońcem i rusza na zasłużony odpoczynek.
Chłód się zmniejsza, rosa schnie, słońce wstaje co raz wyżej. Mgła znikła, wiatr rozpoczął swą wędrówkę.
Nastał nowy dzień.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz