Herbata czarna myśli rozjaśnia
A list twój sam się czyta
Że można go śpiewać, za oknem mruczą bluesa
Topole z Krupniczej...
SDM
Przyszła jesień. Deszcz za oknem. Plucha.
Nic tylko zaparzyć kubek herbaty, założyć ciepłe skarpetki i usiąść z dobrą książką przy kominku.
Tylko nie ma czasu na herbatę, skarpetki schowane, bo przecież jest lato, na książkę nie ma czasu, a kominka brak.
Jednak wystarczy zamknąć oczy. Przez okno wyobraźni spojrzeć na świat. Przypomnieć sobie to, co daje siłę, chęć, pragnienie brania z życia, co najlepsze. Całymi garściami zagarniania dla siebie.
Ja widzę góry. Widzę mgłę. Widzę wodę.
Kominek w małym domku na szczycie. Ciepłe skarpety wełniane. Kubek czarnej herbaty. Rozjaśnione myśli. List od przyjaciela. Uśmiech. Rytmiczne uderzanie kropel deszczu o szybę.
Już piąta. Wstaje nowy dzień. Mgła opada i świat ze snu się budzi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz